Zdrowie psychiczne

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) zaburzenia psychiczne dotyczą już co piątej osoby na świecie, a w ciągu najbliższych kilkunastu lat staną się one jednym z głównych problemów zdrowotnych, powodujących niesprawność życiową ludzi. 


Dziś słabsze zdrowie psychiczne odczuwa około 5,3% badanej populacji mieszkańców Polski, umiarkowane – ok. 24,7% , a lepsze (tj. „bardzo dobre” lub „doskonałe”) – ok. 70% – wynika z badania EZOP. Oznacza to że ok. 30% populacji (ok. 7,5 mln osób) to liczba potencjalnych kandydatów do poszukiwania jakiejś formy pomocy lub wsparcia. Znaczna część Polaków ujawnia, że w perspektywie dotychczasowego życia doświadczała jakichś trudności (objawów) psychicznych, przy czym do najczęstszych należą: 
– obniżenie nastroju i aktywności (30,9 %), 
– swoiste obawy i unikanie (fobie) – 30,6%, 
– uogólniony lęk (23,9%), 
– rozdrażnienie i napastliwość (23,6%) oraz 
– buntowniczo-opozycyjne zachowania w okresie dzieciństwa i dorastania (22,3%). 

Do trudności odczuwanych najczęściej aktualnie (tj. w okresie ostatnich 30 dni) należą: 
– poczucie zdenerwowania (76%), 
– zmęczenia (60%), 
– gniewu (54%),
– niepokoju (53%), 
– przygnębienia (47%), 
– bezsilności (39%), 
– rozdrażnienia (39%), 
– utraty nadziei (29,4%) i 
– poczucia własnej wartości (21%). 

Problemy ze zdrowiem psychicznym rzutują na różne aspekty funkcjonowanie – znaczniejszych trudności w jakimś zakresie funkcjonowania (poznawczego, ruchowego, indywidualnego czy społecznego). Oznacza to np. ograniczenia zdolności do wykonywania pracy lub codziennych czynności, obniżenia jakości wykonywanej pracy lub wkładania w jej wykonywanie większego wysiłku. Często takie konsekwencje złego stanu psychicznego odczuwane są jako kłopotliwe, sprzyjające niesprawiedliwie nierównemu traktowaniu lub uważane za źródło istotnych zakłóceń w relacjach z rodzina i przyjaciółmi.

Depresja plasuje się, według Światowej Organizacji Zdrowia, w czołówce najczęściej występujących chorób. Z prognoz wynika, że w 2030 roku zajmie pierwsze miejsce. Choruje na nią 350 mln ludzi na świecie, w tym około 1,5 mln w Polsce.
W Polsce utrzymuje się szczególna sytuacja wysokich społecznych oczekiwań, którym podporządkowane są decyzje polityczno-ekonomiczne a to przekłada się na szczególny stosunek do pracy, często kosztem własnego zdrowia. To, że rośnie liczba osób z zaburzeniami psychicznym – lękowymi i o charakterze depresyjnym wynika z coraz większego poczucia braku bezpieczeństwa ekonomicznego, społecznego i zdrowotnego. Koresponduje to z nasileniem ogólnych zagrożeń zdrowotnych takich jak choroby układu krążenia i nowotwory. To też są konsekwencje przekształceń społeczno – ekonomicznych: prywatyzacji, wolnego rynku, wycofywania się państwa z jego funkcji opiekuńczych. Można zauważyć, że osoby starsze tęsknią do dawnej stabilności, boją się – słysząc, że niedługo może zabraknąć pieniędzy na emerytury, wpadają w lęk i przerażenie, że poziom ich życia gwałtownie się pogorszy. Z kolei osoby młode żyją w poczuciu lęku o pracę, że nie mogą jej znaleźć albo, że mając ją mogą ją stracić. Często więc biorą na siebie dodatkowe obowiązki – po to by się wykazać ale w końcu nie są w stanie im sprostać. Żyjemy w permanentnym napięciu i stresie. Badania CBOS z października 2012 r. nad stosunkiem do osób chorych psychicznie w Polsce wskazują, że wciąż wzrasta zapotrzebowanie na pomoc psychiatryczną. Wielu Polaków nie umie i nie jest w stanie rozpoznać choroby psychicznej. Zaniedbuje wczesną diagnozę a po pomoc niestety zwraca się bardzo późno. W Polsce w latach 2000–2009 notuje się wzrost liczby i współczynnika samobójstw. W roku 2009 wzrósł on aż o 14%. W 2009 roku 6474 osoby popełniło samobójstwo zakończone zgonem. Polska na świecie jest w pierwszej dwudziestce państw o najwyższych współczynnikach samobójstw – zajmuje 19 miejsce, przy czym mężczyźni są na 11 a kobiety – 36 miejscu.

Na podstawie: Charakterystyka rozpowszechnienia zaburzeń psychicznych w Polsce na podstawie badania EZOP, Zdrowie Psychiczne Polaków – aktualne zagrożenia, Janusz Heitzman, Wszechświat, t. 114, nr 4–6/2013